sobota, 14 lutego 2015

ROZDZIAŁ II

Ciszę przerwał jego lekko zachrypnięty, ale melodyjny głos:
- A więc to z wami przyszło mi spędzić moją ostatnią noc w tym świecie... Dobrze więc, niech i tak będzie...
- Mówiłem, że wariat!
- Nie wydawaj pospiesznych sądów, mój przyjacielu. Spotkało mnie w życiu wiele krzywd tylko dlatego, że ktoś zbyt pospiesznie wydał o mnie swój sąd... Pozwólcie, moi państwo, że się wam przedstawię – piękny młodzieniec wstał z łóżka, spojrzał nieco krytycznie na szpitalne ubranie, jakie kazano mu założyć i skłonił się zebranym wokół niego ludziom
–Nazywam się Gabriell William Hurt, Syn-W-Ciemności Anthony’ego Crivello, jestem wampirem ósmego pokolenia z klanu Torreador. Chciałbym was prosić, abyście dzisiejszą noc ofiarowali mej historii, gdyż o świcie zakończy się już moja egzystencja w tym nie-życiu. Chciałbym, aby choć w waszych sercach przetrwała opowieść o mojej tragedii... Po szpitalnej sali przeleciały pomruki niedowierzania, zaskoczenia lub irytacji. W końcu pięcioro pacjentów Szpitala Psychicznego pod wezwaniem Św. Antoniego usadowiło się jak najbliżej Gabriella, gotowi usłyszeć co też ich współlokator ma im do powiedzenia... * Moja historia zaczyna się w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku. Byłem wtedy chłopcem zaledwie dwunastoletnim. Moi rodzice nigdy nie okazywali mi znaczniejszego zainteresowania, byłem więc dzieckiem samotnym, „trudnym”. Moje życie jako samotnika i outsidera miało się zmienić wkrótce po przeprowadzce, do której zmusili mnie rodzice, a której byłem przeciwny. Małe miasteczko, w którym zamieszkaliśmy, wzbudzało we mnie nienawiść na samą myśl o nim. Jeszcze bardziej nieszczęśliwy, jeszcze bardziej samotny, jeszcze bardziej „trudny”... Do czasu, kiedy z wizytą nie zawitali do nas sąsiedzi z naprzeciwka wraz ze swoją córką, moją rówieśnicą. Cóż dwunastoletni chłopiec może wiedzieć o miłości? Cóż może wiedzieć o uczuciu od pierwszego wejrzenia, tak silnym, tak głębokim, że miało przetrwać mimo wszelkich przeciwności losu aż do końca? Ów dwunastoletni chłopiec, którym byłem, nie wiedział o tym zupełnie nic.

piątek, 13 lutego 2015

Cześć ! :) Z okazji że 15 lutego jest dzień singla życzę wam SINGLOWIE żebyście mieli wyje*ane na 2-gą połówkę xD. A tak troszkę bardziej na poważnie to dodałam 2 dni temu 1 rozdział opowiadania ***WYPRZEDZAM PYTANIA NIE JA PISAŁAM TO OPOWIADANIE TYLKO MOJA KOLEŻANKA*** Co tam u was ? Zaczęliście wierzyć w marzenia , spełniać je ?  Ja tak ^^ więc od początku :
* razem z moją bff postanowiłyśmy wziąć udział w konkursie na teledysk do piosenki ,,Szkoła,, (wtajemniczeni na pewno wiedzą) ale jest mały kłopot :/ nie wiemy w ogóle czy go nakręcimy bo nasza wychowawczyni jest troszkę steptycznie nastawiona ale nie ma nic przeciwko <takie masło maślane troszkę xd> , ale bądzmy pozytywnie pozytywni ^^ . To tyle na dziś :P

piosenka na dziś : https://www.youtube.com/watch?v=AJtDXIazrMo
znajdziesz mnie na :
insta: kamexik
snap: kamila120

środa, 11 lutego 2015

ROZDZIAŁ I

 Zdarzyło się to pewnego zimowego wieczora. Był to czas, gdy noce wydawały się wieczne i były tak mroźne, jak nigdy wcześniej, ani nigdy później, a dnie zdawały się mrugnięciem powieki – krótkie, bezsłoneczne, z wieczną zawieją śnieżną. Świadkowie tej historii twierdzili później, że to rozpacz rozlała się nad światem tworząc wieczny mrok, który miał ukoić rozsypane w pył serca... Zegar wskazywał godzinę szóstą po południu. Ciemności za oknem nie były w stanie rozproszyć nawet światła latarń – trwała zamieć. Pacjenci Oddziału Zamkniętego Szpitala Psychiatrycznego pod wezwaniem Św. Antoniego nie zwracali na to najmniejszej uwagi. Byli pochłonięci przypatrywaniem się „Nowemu”. Sanitariusze przynieśli go całkiem niedawno, ale po oddziale już krążyły plotki.
- Podobno on jest wampirem! – zachichotał jeden z mężczyzn zgromadzonych przy łóżku „Nowego” - Ja też tak słyszałem, pielęgniarki o tym mówiły. Myślicie, że wariat?
- Jak my wszyscy... – szepnęła wychudzona kobieta o podkrążonych oczach.
- Patrzcie, ma bladą, błyszczącą skórę i pewnie ogromne zęby!
- Głąbie, ale przecież oddycha, a wampiry nie oddychają, bo nie żyją. Wariat i tyle. To już lepszy jest ten chłopiec z sali obok, który mówi, że jest Don Juanem, przynajmniej ja mu wierzę...
- Cii! Pielęgniarki idą! – pięć osób stojących nad łóżkiem młodego mężczyzny pogrążonego w głębokim śnie rozpierzchło się po sali udając, że są zajęci czymś zupełnie innym. Do sali weszły dwie pielęgniarki, obejrzały nowego pacjenta, chwilę rozmawiały cichym głosem i wyszły. Zgromadzenie zebrało się nad śpiącym raz jeszcze. Nagle z piersi wszystkich pięciu osób wyrwały się pełne zdziwienia westchnięcia – „Nowy” jak gdyby nigdy nic otworzył oczy i usiadł na łóżku. Jego nieco obłędny, pełny bólu wzrok lustrował stojących tuż przy nim pacjentów. Miał piękne, czysto-błękitne źrenice. Czarne, proste włosy opadały mu na ramiona, były w lekkim nieładzie, a biała skóra błyszczała w świetle jarzeniówek.

________________________________

Na razie to tyle :) autorka opowiadania : Jessi Chromy

niedziela, 1 lutego 2015

DWA LATKA I MAŁE CO U MNIE

Hejcia ! (Teraz troszkę dla Kwiatonators <3) Dziś mijają 2 lata odkąd Dawid wstawił na yt filmik hiciorków <3 < link https://www.youtube.com/watch?v=CtHJ7RyZnPg >. Więc Gruby życzę Ci żebyś zrobił jeszcze kiedyś takie filmiki bo bardzo fajnie się tego słucha jak i ogląda :) Haha i ten moment gdy mama (chyba?) przyniosła Ci jedzenie xD.

OK, tak musiałam to napisać :D . Jak tam u was ? wszystko OK? U mnie całkiem spoczko po za tym że jutro idę do szkoły :(, a jeszcze lekcji nie odrobiłam B| . Odnośnie historyjki to cały czas wymyślam bohaterów, wątki, miejsce, czas itp. ale już chyba pierwszy rozdział wymyśliłam ;) Więc myślę że w weekend powinien pojawić się pierwszy rozdział . Dziś na tyle papa :*

piosenka na dziś :D https://www.youtube.com/watch?v=CtHJ7RyZnPg

P.S 1 Spodziewaliście się ? :P
P.S 2 Znajdziecie mnie na :
instagramie: kamexik
oraz snapchacie: kamila120